Nowy taryfikator mandatów

To, że kierowcy muszą przestrzegać przepisów ruchu drogowego wie każdy. Po to one powstały, by ułatwiać i upłynniać poruszanie się po drogach, ale także by zapewnić maksimum bezpieczeństwa, chociaż jak wiadomo – ryzyka nigdy nie da się wykluczyć w stu procentach. Do walki z piratami drogowymi stają wciąż zmieniające się przepisy. Nie zmieniają zasad ruchu, ale kary, które mają nauczyć krnąbrnych kierowców. Czy działają?

Karać piratów

Nowy taryfikator mandatów, wprowadzony wraz z nowelizacją ustawy w maju bieżącego roku, to nowy bat na piratów drogowych. Chociaż jak pokazuje doświadczenie, mimo wielu obostrzeń, na drogach nie zmniejsza się znacznie liczba wypadków spowodowana przez pijanych kierowców czy tych niestosujących się do zaleceń ruchu drogowego. Coraz surowsze kary mają to zmienić. Od maja obowiązuje przepis, który spowodował, że kierowcy bardziej zaczęli się martwić o swój dokument, uprawniający do prowadzenia pojazdów. Od kilku miesięcy policja ma prawo zatrzymać dokumenty już na etapie kontroli, jeśli oczywiście stwierdzą złamanie prawa. Kierowca straci „prawko” na minimum trzy miesiące, jeśli przekroczy dopuszczalną na danej drodze prędkość już o 50 km/h. Oznacza to, że jadąc za dnia w terenie zabudowanym z prędkością 100 km/h igramy z ogniem, bo w przypadku kontroli (a te od wprowadzenia nowelizacji są jeszcze częstsze) możemy pożegnać się z prawem jazdy. Także w przypadku zdjęcia zrobionego przez fotoradar możemy spodziewać się decyzji sędziego o zatrzymaniu nam dokumentu. Chociaż prędkości nie powinno się przekraczać tylko przez strach przed karą i nowym taryfikatorem mandatów. Silniejszą motywacją powinno być zapewnienie bezpieczeństwa nie tylko sobie i swoim pasażerom, ale także innym uczestnikom ruchu drogowego. Chociaż z danych wynika, że to jednak karanie bywa najskuteczniejsze w przypadku walki z piratami.

Wszyscy równi wobec prawa

Od wprowadzenia nowelizacji ustawy w Polsce już prawie 5 tysięcy osób straciło prawo jazdy za samo tylko przekroczenie dozwolonej prędkości o 50 km/h. To dużo, biorąc pod uwagę zaledwie 3 miesiące funkcjonowania przepisów. Każdy z takich zatrzymanych (i tych, którym się udało uniknąć grzywny) to potencjalny sprawca wypadku Nowy taryfikator mandatów przewiduje także przedłużanie zatrzymania dokumentu na kolejne trzy miesiące lub na stałe, w przypadku recydywy. Nikt nie jest bezkarny, nawet posłowie. Pokazał to przykład pani polityk, która przez centrum miasta jechała ponad 100 km/h i pożegnała się na 3 miesiące ze swoim prawem jazdy. O ile dla przeciętnego kierującego strata może być bolesna i zmusić go do przestawienia się na komunikację miejską, o ile w przypadku zawodowego kierowcy może oznaczać po prostu utratę pracy. Raczej żaden pracodawca nie będzie czekał trzech miesięcy, aż jego pracownik odzyska prawo jazdy i będzie mógł wrócić do swoich obowiązków. Prawo jest bezwzględne, ale to jedyna metoda, by walczyć z piratami (chociaż przez nich obrywa się też czasami gapowatym kierowcom).

Be First to Comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *