Ceny paliw nie rozpieszczają kierowców

Nie ma co się oszukiwać – ceny paliw w Polsce są bardzo wysokie, przynajmniej biorąc pod uwagę zarobki Polaków. Chociaż zdają się nie odstraszać kierowców – w końcu z roku na rok samochodów jest coraz więcej, to mogą przyprawić niejednego oszczędnego o zawrót głowy (o sknerach już nie wspominając). Jak zmieniały się na przestrzeni lat i ile wynoszą obecnie? O tym poniżej.

Ceny paliw rosną systematycznie

Chociaż może boże to być trudne do uwierzenia, to jeszcze pięć lat temu cena paliwa za litr ledwie przekraczała 3 złote, a jeszcze wcześniej zaledwie 2 złote! Do dnia dzisiejszego ceny paliw wzrosły dwu- a nawet trzykrotnie za litr. Chociaż może się to nie mieścić w głowie, dzisiaj każdy się przyzwyczaił, że bez grubej gotówki lepiej na stację benzynową nie wjeżdżać. Kilka lat temu ceny różnego rodzaju napędu do samochodu były bardzo kontrastowe. Szczęśliwcy posiadający instalację LPG mogli kupić litr gazu za 1,69 zł. W 2008 roku litr oleju napędowego kosztował 3,53, a BP95 3,84. Duży skok w cenie nastąpił już rok później, a wszelkiego rodzaju paliwo zdrożało o ok. złotówki. Tendencja wzrostowa utrzymuje się do dzisiaj. Jeszcze niedawno kierowcy w niektórych punktach płacili 6 złotych i więcej za litr benzyny. Dzisiaj na szczęście ceny paliw w Polsce odrobinę spadły, i wahają się w przedziale między 5 a 6 złotych za litr.

Drogo wszędzie

Chociaż człowiek podobno przyzwyczaja się do wszystkiego, to wysokie ceny paliw nie oznaczają jedynie zwiększenia kosztów podróży samochodem. Autobusy i inne środki transportu także nie jeżdżą na wodę, więc wraz ze wzrostem cen paliw zwiększyły się także ceny biletów za przejazdy transportem miejskim. Obawy o drożejąca ropę nie dotykają więc tylko kierowców, ale wszystkich ludzi i to dosłownie. Za drogim paliwem idą drogie produkty, także te podstawowe, jak żywność. Dlaczego? Rozwiązanie jest w transporcie. Przecież trzeba jakoś przewieźć chleb z piekarni do sklepu, a wraz z rosnącymi cenami transportu zwiększa się cena produktów. Klient niestety musi zapłacić za to z własnej kieszeni, podobnie w sytuacji tankowania. Kiedy ceny wzrastają, większych kosztów nie ponosi ani kraj, z którego wydobywa się ropę, nie dystrybutorzy, nie stacje paliw. Na końcu łańcucha pokarmowego jest zawsze jednostkowy, szary obywatel, który na własnej skórze boleśnie odczuwa wszystkie zawirowania nie tylko polityczne, ale tez związane z eksploatacją kuli ziemskiej ze wszystkich jej zasobów. Dlaczego ceny paliw rosną? Nie tylko dlatego, że jest go coraz mniej, ale także z powodu niestabilnej sytuacji politycznej czy gospodarczej państw, które są głównym źródłem dostarczania ropy. Ceny polskich paliw zależą też od momentu w roku. W okresie wakacyjnym i bezpośrednio poprzedzającym wakacje ceny rosną, natomiast już we wrześniu nieco spadają.

Be First to Comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *